aktualizacja



sposób na dobry rok 



W moim 33-letnim życiu nic jeszcze nie zmieniło się na lepsze "od tak" - z dnia na dzień. Wszystko co dobre i wartościowe wymagało wysiłku, czasu, momentami samotności i zmagań daleko poza strefą komfortu i stabilizacji. Zamiast noworocznych postanowień jest więc skrupulatny remanent. Zamiast ślepej wiary, że "nowy będzie lepszy" są pytania o to, jak myśleć i działać, by porażki i życiowe braki nie zniechęciły. 

Remanent. Sprawdzam i doceniam, co mam a co nie wyszło i utracone lub niedoścignione przeszło koło nosa. W minionym roku wielu z moich planów nie udało się zrealizować. Zabrakło w nich dopracowanej koncepcji, odpowiedniego partnera, a może moment był nie ten. Jak staram się z tego wybrnąć bez frustracji i dużych strat? Czasem trzeba pomyśleć o danej sprawie w sposób odwrotny niż do tej pory, a czasem oddzielić grubą kreską przeszłość i z odwagą urodzoną z porażki, iść dalej. 


Myślenie odwrotne. U Paula Ardena, w "Cokolwiek myślisz, pomyśl odwrotnie" możemy przeczytać o historii, która wydarzyła się podczas Olimpiady w Meksyku 1986 r. Technika skoków wzwyż polegała wówczas na tym, że sportowcy w trakcie skoku „przerzucali” swoje ciało równolegle do poprzeczki. Mało znany wówczas amerykański zawodnik, Dick Fosbury podczas olimpiady skoczył na rekordową wysokość i... inaczej - ominął poprzeczkę będąc ustawiony do niej tyłem. Ten styl skakania obowiązuje do dziś i zwany jest flopem. 

Pisząc o amerykańskim skoczu wzwyż, nie mam na myśli knucia rewolucji w sporcie lub innej dyscyplinie. Mam raczej nadzieję na mikrorewolucje we własnym podejściu do ludzi, rzeczy i wydarzeń. Małe rewolucje - które dla ludzi z zewnątrz mogą wydawać się spektakularnym gestem, wykonanym tu i teraz - jak ten skok na olimpiadzie. Jednak, ile ta aktualizacja wymagała czasu, poświęceń, testów, weryfikacji przekonań... wie tylko ten, kto ze zmianą w głowie żył. 

Ze zmianą w głowie żyć, by nie myśleć, że "jakoś to będzie".  
"jakoś to będzie" - taka jest nauka waszego poddania się. Lecz powiadam wam, wygodni poczciwcy: coś ubędzie i pocznie z was coraz bardziej ubywać! 
Och, bodajżeście się wyzbyli wszelkiego półchcenia i stali się wolą stanowczą, zarówno do bezczynu, jak i do dzieła! 
(...) "Czyńcież mi, co zechcecie, lecz bądźcież mi wprzód takimi, co chcieć mogą!"  - Fryderyk Nietzsche. 

Każdy rok jest ważny, bo ważne jest nasze życie. Każda noc i każdy dzień jest dobry, by zadawać sobie pytania, by półchcenia zamienić na odwagę i dążenie, bo zmiana to nie magia, która dzieje się w sylwestrową noc, czy podczas innego symbolicznego momentu. To staranie się, to chcenie, to wewnętrzne aktualizacje mimo porażek, rozczarowań i strachu. 







Popularne posty