Projektant to humanista | Wywiad z Janem Sikorą


Twórcę powinna cechować przede wszystkim umiejętność zadawania pytań, a nie zdolność formułowania trafnych i błyskotliwych odpowiedzi - dr Jan Sikora, laureat m.in. Nagrody Architektonicznej Polityki, Bryły Roku, projektant Sopoteki i Stacji Kultury - w rozmowie dla SERCE SŁOWA. 

Zapraszam do lektury całego wywiadu*. 


Beata Leszczyńska: Jaka jest współczesna rola projektanta wnętrz publicznych?

Jan Sikora: Dziś, w czasach dynamicznie zmieniających się trendów, projektant to humanista. Historia zatoczyła koło i po latach bycia estetą, projektant wraca do źródeł znanych ze starożytności i renesansu. 
Jak bowiem można inaczej tworzyć w czasach, gdy wszystko ze sobą jest tak bardzo powiązane i następuje tak szybki przepływ informacji? Kiedyś było podobnie, ale przyczyna była inna – wzajemne powiązanie nauk i ich związek z filozofią. Znajomość podstawowej gamy stylistycznej i stylów to więc za mało. 
Rolą projektanta jest więc być „na bieżąco” ważnych influencji, wydarzeń i trendów. Dla przykładu: jak tworzyć będąc tylko końcowym ogniwem cyfryzacji życia społecznego? Te wszystkie aspekty przekładają się na tworzenie przestrzeni publicznych, dlatego ich twórca to dziś przede wszystkim uważny obserwator, który umie wyciągać wnioski, ma zdolność syntezy oraz dodaje do tego wszystkiego wiedzę, doświadczenie i wyjątkowe pomysły. 

Beata Leszczyńska: Czym jest filozofia i semantyka przestrzeni – czyli pojęcia, do których często nawiązujesz w swoich wypowiedziach?
Jan Sikora: Przestrzeń nie jest niczym innym jak odbieranym zmysłami komunikatem. Jest to suma informacji, które powinny być spójne z kontekstem miejsca, potrzebami Inwestora oraz świadomością odbiorcy. 
Często o tym mówię, gdyż w czasach konsumpcjonizmu, dominacji producentów i dużych koncernów (obecnie to oni „nadają ton”) często się o tym zapomina. A niestety patrzenie na projektowanie tylko jak na biznes, nie prowadzi zbyt daleko, a i naczelną ideą nie jest np. komfortowe życie ale zysk. Nie mówiąc o tym, że takie projektowanie jest stosunkowo nudne i jednowymiarowe. 
Moim zdaniem u podstaw zawsze powinna być carte blanche i pytania. Twórcę powinna cechować przede wszystkim umiejętność zadawania pytań, a nie zdolność formułowania trafnych i błyskotliwych odpowiedzi.

Beata Leszczyńska: Jak wygląda Twój proces projektowych? Czy -  i na jakim etapie - wykorzystujesz pracę ze znaczeniami, sensami, znakami kulturowymi, wartościami?
Jan Sikora: Proces projektowy – praca nad określonym tematem – jest częścią większego zamysłu, który mi towarzyszy od lat. Na ten zamysł składają się liczne analizy, wizje, notatki, pomysły, doświadczenie, ale także nieuświadomione przestrzenie myśli. Ten większy zamysł stanowi background, gdy przystępuję do określonego projektu. Dodaję do tego lokalny kontekst, potrzeby Inwestora oraz użytkowników. Na tym etapie zaczyna się praca m.in. ze znakami kulturowymi i wartościami. 
Forma podąża za myślą – jest jej skutkiem ubocznym i przy okazji jednym z celów. Kluczem jest nierozerwalność łańcucha projektowego – jeśli towarzyszy mi przy projekcie wspomnienie sprzed 20 lat, to musi się ono finalnie przekształcić w realną formę. 
Beata Leszczyńska: Jakie wartości, znaczenia brałeś pod uwagę projektując Sopotekę?
Jan Sikora: Wartości związane z tożsamością miasta Sopot czyli m.in. krajobraz naturalny plaży i lasów. Poddałem te wartości transpozycji, przekształcając je w abstrakcyjne oraz dosłowne formy (m.in. leżaki, kosze plażowe, barwy utrzymane w tonacji piasku i zieleń). 
Oddałem również nowoczesność, z którą kojarzy się obecnie Sopot. Elementem tożsamości Sopotu jest  funkcja uzdrowiskowa, ale także funkcja kultury. W tym sensie mediateka jako instytucja kultury wpisuje się w tą funkcję i ją rozwija.

*Wywiad powstał na potrzeby publikacji w Nowym Magazynie nr 7 KLIK - CZYTAJ WIĘCEJ

Popularne posty