Design, który wspiera potrzeby i wartości świata dzieci | Wywiad z Kasią Bachor Rostkowską


Co to znaczy projektować rzeczy innowacyjne dla dzieci?

Kasia Bachor Rostkowska: Do tematu można podejść dwojako. Bo pokój dziecka to… nie tylko pokój dziecka. Meblują i dekorują go najczęściej rodzice. Dlatego ważne są trendy - to jedno, i potrzeby dziecka - to drugie. Trendy są dla rodziców. Pisałam ostatnio materiał o tym, jak na przestrzeni lat zmienił się design dla dzieci, jaką metamorfozę przeszły pokoje: od różu i błękitu aż po miętę, łosoś, a ostatnio styl skandynawski, nierzadko minimalistyczny. 

Dlatego produkt - jak funkcjonalny by nie był - MUSI mieć styczną z obecnym trendem, inaczej nie przyjmie się na rynku. Drugi punkt, czyli wrażenia dziecka, to serce projektu. Jak powiedział ostatnio wynalazca i biznesmen (i ojciec pięciu synów) Elon Musk: szkoła jest jak wodewil w świecie kina 3D. I maluchy oczekują kina 3D. Oczekują czegoś, co wyjdzie poza ramy tego, co znają. Dlatego np. uwielbiają nasze zwierzaki z serii MAGIC. Bo to połączenie supersłodkich naklejek ze zwierzakami z drobnymi naklejkami ze świata magii, którymi dziecko samo ozdabia pokój. Naklejki są stróżami snu, zmieniają pokój w scenę z bajki, bo napisaliśmy do każdej z nich wiersz, który rodzice czytają dziecku na koniec dnia. Albo załóżkowniki, czyli naklejki za łóżko, które nie tylko są estetyczne, chronią ścianę przed zabrudzeniami (funkcja dla rodziców), ale jeszcze można po nich pisać kredą. Mamy 3D: 3 dobra.




Beata Leszczyńska: Jakie potrzeby i wartości świata dzieci powinien wspierać design? I czy polskie marki to robią? 

Kasia Bachor Rostkowska: Kanały social media sprawiły, że marki  niezależne, kreatywne, za którymi nie stoją inwestorzy i duże finansowanie pięknie przebiły się do publicznej świadomości. Bardzo im kibicuję. Często są to zdolne osoby, które proponują wyjątkowo estetyczne produkty. Jeśli szukamy do pokoiku dziecka czegoś wyjątkowego, radzę poszperać w sieci. 

Za mały nacisk  wciąż kładziemy na edukację. Takie firmy jak francuski gigant Janod wypierają nas z tego rynku. A szkoda, bo to jest całe clue sprawy: edukować przez zabawę. 

Beata Leszczyńska: Jaka jest współczesna rola projektanta wzornictwa?

Kasia Bachor Rostkowska: Słuchać, obserwować, tworzyć, dostosowując się do potrzeb i dzieci, i dorosłych. A do tego wzbogacać produkt o wartości edukacyjne. Często słyszymy, że dziecko jest jak gąbka, chłonie wszystko, co je otacza. Dlatego rolą projektanta jest kreowanie takich rzeczy - a przez to takiej rzeczywistości - że dziecko wchłonie z tego “projektanckiego” świata jak najwięcej. 
Uwielbiam produkty, które niezauważalnie uczą. Takim  produktem są nasze mapy, gdzie maluch teoretycznie rozkłada i przykleja zwierzaki lub budowle po całym świecie, ale mamy piszą do nas, że ich dzieci dzięki tej mapie dopytują o kontynenty, kraje, klimat. A mapa przy tym nie jest dosłowna, bo wygląda jak wycięta z kawałka tapety. I to jest właśnie sedno całego przedsięwzięcia: przemycanie podstawowych wartości (edukacja, wspólny rodzinny czas, rozbudzanie ciekawości) w otulaczu z zabawy i designu :) 

Dziękuję za rozmowę!

PS.

Zapraszam również do wywiadu "Projektant to humanista" z dr Janem Sikorą <- KLIK!

Numer 7 NOWEGO MAGAZYNU,  w którym opublikowane są moje wywiady na temat wartości w designie do pobrania TUTAJ <- KLIK!


Popularne posty