Jak urządzić pokój dla trzylatki? Czyli PASTELOWY POKOIK LAURY



Urządzenie pokoiku trzyletniej córeczki to prawdziwe wyzwanie. Bobasek podrósł i mamy oto małą damę z własnym zdaniem. Oddaliśmy więc bez walki naszą sypialnię, by stworzyć królestwo zabaw. 

Czekając narodzin Laury urządziliśmy dla niej kącik w sypialni. Była to pierwsza przestrzeń, jaką mięliśmy szansę urządzać Laurce. Wtedy decyzje w 100 % były nasze, czyli dorosłe. Kupiliśmy więc białe łóżeczko z opcją odkręcenia przedniej barierki i komodę z kilkoma pojemnymi szufladami, na której zamontowaliśmy przewijak. Po pół roku do tego zestawu doszła niewielka półka na zabawki i kilka większych koszyków na klocki i inne pierdółki, stolik oraz malutkie krzesełko. 






Po ponad roku kącik zaczęły ozdabiać wybierane sukcesywnie - ale już przez Laurkę -  naklejki Dekornika: Królik Harry w wersji dużej, Królik Harry w wersji miniaturowej (malutkiego króliczka Laurka przykleiła sama), dymki tablicowe, po których można pobazgrać, miarka magnetyczna ze zwierzakami. Ta ostatnia naklejka zasługuje na szczególne zainteresowanie, bo zarówno w dawnym kąciku, jak i w obecnym pokoiku jest hitem. Dzięki temu, że jest magnetyczna - na co dzień pełni funkcję tablicy, do której Laura przypina rysunki oraz różne kolorowe kartki, które ją zainteresowały. Mamy też oczywiście całą kolekcję magnesów specjalnie wybieranych przez księżniczkę, by pasowały do tej tablicy. 
No i pora na tę drugą funkcję miarki, która do głosu dochodzi mniej więcej raz na dwa miesiące - czyli mierzenie wzrostu. Miarkę zamontowaliśmy w pewnym dystansie od podłogi, ponieważ mamy listwy przypodłogowe. Dół miarki nie zaczyna się więc tuż nad listwą tylko dostosowaliśmy go do wysokości drewnianej skrzyneczki, na której Laura staje do mierzenia. Mając przy tym frajdę. Nie oszukujmy się - takie mierzenie, to prawdziwa ceremonia, którą finalizuje magiczne zaznaczenie markerem punkcika na skali.




W takim zestawie sprzętów i dekoracji dotrwaliśmy do trzecich urodzin Laurki, która nie wiedzieć kiedy, zaczęła posiadać własne poglądy na temat aranżacji swojego pokoju. Najchętniej chciałaby mieć w nim… chomiczka. Kwestię prawdziwego zwierzaka udało się na szczęście póki co odłożyć do działu: „jak będziesz starsza” i na dzień dzisiejszy wystarczą „bajkowe”, magiczne zwierzaki zdobiące pokoik. Jednak nie dało się ukryć, że nie ma miejsca na organizację zabawek, książeczek, gier i innych drobiazgów prawdziwego przedszkolaka. W kąciku zabaw był straszliwy chaos, nie dało się też za bardzo uczyć Laury sprzątania - nie było bowiem systemu, który pozwalałby dziecku odtwarzać ten określony przez dorosłych ŁAD :-) Porządek, o którym marzy każda mama.  






Pierwszym krokiem do zmian był wybór mebli. Zdecydowaliśmy się na regał i skrzynię na zabawki z oferty polskiej marki Sleep&Fun. Uznaliśmy, że dwa konkretniejsze sprzęty pomieszczą wszystkie zabawki: te godne wyeksponowania staną na regale, zbieracze kurzu pójdą do skrzyni. Laura była zachwycona zmianami i sama wybrała kolor zestawu! Na stronie sklepu Sleep&Fun jest dostępna fajna aplikacja, która pozwala każdy z wybranych mebli oglądać w wybranej wersji kolorystycznej (mamy do wyboru: jasny szary, ciemny szary, żółty, biały, różowy, granatowy, miętowy). Laura wybrała meble w kolorze miętowym! Decydując się na dany mebel możemy też w aplikacji wybierać jego wykończenie - tutaj decyzję podjęłam ja, ponieważ najbardziej z całej naszej trójki, przywiązuję się do takich detali. Padło na wąskie listewki - które są na froncie regału i skrzyni. Wykończenie sprawia, że meble nabierają interesującego sznytu - listewki dodają charakteru, staranności i podkreślają ręczną robotę. 



Miętowe meble póki co tworzą duet z białym łóżeczkiem, choć kwestia spania pewnie lada dzień ulegnie zmianie. Pojawi się większe łóżko, takie hmmm prawie „młodzieżowe”… Jednak na dzień dzisiejszy mamy jeszcze pokój małej dziewczynki, która w kilka minut po dostarczeniu mebli   do domu, zapełniła skrzynię swoimi pluszakami gromadzonymi przez trzy lata. A skrzynia jest na prawdę spora (55 x 90  x 40 cm). Laura nie ma na szczęście z tym problemu, by znaczną część zabawek tam trzymać. Co więcej samo wyciąganie zabawek ze skrzyni ma znamiona zabawy, słyszę bowiem: - o i jeszcze taką myszkę mam, o i taki telefon.. to zadzwonię. 




Muszę też powiedzieć coś praktycznego, co cenię w skrzyni na zabawki - ma specjalne zawiasy, które spowalniają opadanie pokrywy. Ponadto wycięcie w przedniej części skrzyni tworzy dystans na paluszki, by uniemożliwić ich przytrzaśnięcie. Dziecko z powodzeniem może samo otwierać, zamykać skrzynię i najważniejsze: samo zbierać rozrzucone  po pokoju zabawki i wrzucać do jej wnętrza. 

Skrzynia na zabawki stanęła w sąsiedztwie dużego Harrego i Harrego Miniaturki. Pełni rolę siedziska, ale też pomocniczego stolika, na którym można rozkładać zabawki. Powstał nam cudny kącik do rysowania, herbatek, oglądania książeczek.

Regał jest jeszcze w trakcie organizacji. Szukam fajnych koszyków (mam zboczenie na ich punkcie), w których będzie można sobie poukładać osobno: biżuterię, kredki, lalki, samochody itp. Jednak dzięki temu, że konstrukcja mebla dzieli go na kilka „boksów”, nawet bez koszyków z łatwością można zorganizować osobne przestrzenie na książki, gry, lalki, domki. Jest super!



Kuchnia - zabawka hicior, więc i ustawiona przy drugim hiciorze miarce magnetycznej, o której pisałam wyżej, nie nudzi się od dwóch lat. Nie ma dnia bez przygotowanej w niej kawy czy naleśnika. 

Pewnie się domyślacie, że zwierzaki to główny temat w tym pokoiku. I macie racje. Laura czeka na prawdziwego chomiczka, jednak nie jest smutna, że to jeszcze nie teraz. Doskonale wkręca się w zabawy ze swoimi zwierzakami, czyli: zebrą pilnującą łóżeczka w nocy, kiedy malutka śpi. Harrym i Harrym miniaturką, którzy są kompanami w zabawie na i przy skrzyni. No i małym ZOO, które zamieszkuje miarkę, i które jest regularnie karmione daniami z kuchni. Mowa oczywiście o słoniu, sarence, sowie i żyrafie. Zdradzę, że mamy też pluszowego nosorożca, który wciąż czeka na swoje miejsce w pokoiku! 

Niebawem pokażę więc aktualizację pokoiku :-) Jestem też ciekawa Waszych hitów z dziecięcych pokoików! Piszcie, co Wam się podoba, co się sprawdza przy organizacji przestrzeni do zabaw i snu. Może wykorzystam Wasze podpowiedzi w pokoju Laury? 






Kuchnia, łóżeczko - IKEA

Zebra, Szop - H&M HOME

Koszyk wiklinowy - H&M HOME

Walizki, pluszowe lale - Zara Home

Ramka na zdjęcia Ananas - Zara Home





Popularne posty