12 piw Czesława Dziełaka czyli urodziny idealne



Czasem pojawia się na blogu jako ojciec, towarzysz przygód i codzienności. Irek. Wiele więcej zwykle o nim nie piszę, bo wiem, że mnie czyta i... siebie chciałby unikać w tych blogowych narracjach. Dziś jednak zrobię wyjątek.




Świętowaliśmy niedawno urodziny Irka, a raczej umożliwiłam mu świętowanie tego dnia z kimś, kogo chciał poznać od dawna. Urodzinową niespodzianką była więc rozmowa z piwowarem Czesławem Dziełakiem. Skype i oni dwaj. Tak to sobie wymyśliłam, a Czesław od siebie dołożył jeszcze 12 własnych piw, o których opowiedział bez tajemnic, doradził, jak zrobić samemu, jak skompletować sprzęt do warzenia piwa. Ba! zdradził budżetowe rozwiązania dotyczące przygotowania "laboratorium piwowara", podpowiedział od czego zacząć przygodę z warzeniem. Irek zwariował, tak pozytywnie rzecz jasna.  Ma bzika na punkcie zrobienia piwa w domu i teraz tylko czekam, aż w naszym M2 pojawi się palnik do warzenia :-)

Gwiazda wśród domowych piwowarów i dwukrotny zdobywca Grand Prix Festiwalu Birofilia w jednej osobie okazał się lepszym prezentem niż wszystkie gwiazdki Irka.

Piwo Grand Champion według receptury Czesława piliśmy już wcześniej, bo za sprawą Grupy Żywiec trafiło do ogólnopolskiej sprzedaży. A to co Czesław przygotował na urodziny Irka, okazało się wersją luksusową - każde z 12 sprezentowanych piw reprezentuje inny, niezwykle rzadki gatunek. Czesław nie jest bowiem piwowarem, który zamyka się w jednym kierunku. Dziś przeczytałam na jego profilu Fb, że właśnie tworzy piwa szampańskie!

A ja okiem podglądacza i konspiratora nie mogłam nie dostrzec przy okazji tych irkowych  urodzin, że prawdziwa pasja to sztuka. To znacznie więcej niż wiedza z danej dziedziny, praktyka i morze przygód do opowiadania. To przede wszystkim osobowość mistrza, bezinteresowna potrzeba podzielenia się "wiedzą tajemną".

Dzięki Czesław za piwa, które robisz i cenną rozkminę!


Ps. Zachęcam do obejrzenia filmu o Czesławie:

Popularne posty