Matka Polka vs. matka celebrytka vs. matka terminator



Jak wiecie, ludzie są różni… jedni fajni, drudzy mniej fajni, a trzeci interesujący. Ci fajni są najgorsi i tak samo wewnętrznie rozmyci jak zawartość znaczeniowa pojęcia fajny. Skoro ustaliliśmy, że ludzie są różni – przejdę do sedna: MATKI TEŻ SĄ RÓŻNE. Na podstawie swoich obserwacji podzieliłam je na trzy klasy: matka celebrytka, matka Polka, matka terminator.

Matka celebrytka

Zawsze wygląda perfekcyjnie. Włosy wyczesane, paznokcie zrobione, ciuszki uprasowane. Można ją spotkać na spacerze z dzieckiem w galerii handlowej. Gdzieś między Zarą Baby a Mother Care rozmawia przez telefon. Zawsze ma czas na kawę z koleżanką i zakupy dla siebie i dziecka. Lubi wspólnie spędzać czas z inną matką celebrytką. Zna wszystkie nowości w modzie dziecięcej i wszystkie smaki gerberków.
Dlaczego matka to celebrytka? Bo bryluje w wielkim stylu, przekreśla stereotypy w stylu: macierzyństwo to katorga i rezygnacja z siebie. Ona kwitnie! Perfekcyjna w każdym calu, nie zdradza oznak zmęczenia, znużenia, szarości dnia codziennego.

Matka Polka

Od ust odejmie, ale dziecko nakarmi… To już nie te czasy… jedzenie jest dostępne, a niektóre jego rodzaje to może nawet za bardzo dostępne… no ale nie o jedzeniu mowa. Matka Polka: niewyspana, zarobiona, zawsze spóźniona, zawsze spocona. Nie ważne czy aktywna zawodowo, czy nie – zawsze skoncentrowana na jednym: dziecku. To ono przysłania cały jej świat i organizuje każdy wolny czas. Trzeba zawsze coś ugotować, coś uprać, coś posprzątać… trzeba poczytać na internetowym forum o szczepieniach, rozszerzaniu diety, zabawkach edukacyjnych... trzeba, bo to dzieciństwo przecież nie wróci, przecież mój dzidziuś nie będzie już taki mały nigdy!
Matka Polka uwielbia place zabaw, przesiadywanie w piaskownicy w tłumie innych matek. Wymiany uwag, rozmowy o obiadkach i kupkach – to jest jej żywioł!
Matka Polka matką była od zawsze, jeszcze przed urodzeniem dziecka. To osobowość skrajne zdolna do realizowania jednej, sprawdzonej drogi.

Matka terminator

Matka zaskoczona: życiem, dzieckiem, sobą. Każdego dnia balansuje na granicy przeżycia. Walczy o sobie, choć to bez sensu. Walczy o swój czas, choć to bez sensu. Chciałaby być trochę sobą sprzed ciąży i trochę matką idealną, trochę celebrytką a trochę matką Polką. Nie da się. Walczy. Z czym? Z systemem. Jeszcze się łudzi przez chwilę, że można tak na spokojnie wychowywać i bobasa, i siebie, po czym zdruzgotana odkrywa, że już nic nie jest na spokojnie. Rola matki to zwykle dla niej punkt wyjścia do tego, by wziąć na siebie jeszcze ze 4 inne role, bo właśnie poczuła, że ma siłę za dwoje. Poczuła, że matki mogą wszystko!

A Ty, którą matką jesteś? A może rozpoznajesz na ulicy jeszcze jakiś inny typ matek?




Popularne posty