Bądź KOBIETĄ! ... dla siebie



Nie babą, babochłopem, robotem, pilotem, terrorystą, wojownikiem... tylko Kobietą - taką z krwi i kości, najprawdziwszą, naturalną - nieidealną.


Współczesność stawia przed każdą z nas sporo wyzwań. Chcąc im sprostać, narzucamy sobie coraz nowe role, coraz nowe zadania, obowiązki - do zrobienia na już. Rezultat? Nie wiedzieć kiedy, stajemy się specjalistkami od wszystkiego - naprawy kranu, dopilnowania terminu serwisu u mechanika i gazownika, a przy tym jesteśmy najlepszą mamą w domu, a w pracy bezawaryjna prawą ręką szefa. Bo rola mamy, dziewczyny, żony to dla nas mało. W pracy też chcemy być idealne. W takim świecie nie zostawiamy sobie marginesu na pomyłki i słabości. Zapominamy o najważniejszym: że takie działanie nie jest zgodne z naszą naturą. Dążymy do perfekcji i ideału, które bawią oczy, rodzą iluzję... że drugiej strony (tej mniej atrakcyjnej) nie ma. A przecież jest, a do tego tak samo ważna, prawdziwa, słuszna i dobra. 
Dajmy sobie przyzwolenie na bycie: zmęczoną, smutną, egoistyczną. Paradoksalnie tylko tak wzmocnimy w nas cechy potocznie uważane za dobre. 
Już Konfucjusz zauważył, że: Lepszy diament ze skazą niż zwykły kamyk bez niej. To co wydaje nam się społeczną normą - czyli jako kobieta muszę dawać radę ogarnąć dom, ogarnąć pracę, ogarnąć dziecko i siebie (często też męża) - wcale takie nie jest. No chyba, że chcesz być jak ten kamień?! Szary, zwyklak, odmierzający czas od obowiązku do obowiązku. Rezygnujesz z bycia diamentem, bo przecież nie tak łatwo jest powiedzieć głośno o swojej skazie bądź skazach, o tym, co mi się nie udało, czego nie zrobiłam jako matka i kobieta.

A przecież obok yin, zawsze musi być yang! Musi. Koniec, kropka. Tylko wtedy działamy tak jak trzeba, tylko wtedy mamy szansę na równowagę i balans. Mamy szansę na bycie kobietą: aktywną, radosną, ciepłą, ale i bierną, smutną, zmęczoną. Dając sobie przyzwolenie na słabości, dajemy szansę na siłę.

Popularne posty