Dominują i nie znoszą konkurencji. Światło na Cleoni.


Miedziane wnętrze czyni z tej lampy prawdziwą biżuterię wnętrza, które oświetla. 


Czerwona, sprawiająca wrażenie misternej układanki. Zarezerwowana tylko dla odważnych. 


Moja ulubiona: biała, czysta forma. 


Przewrotna jak kobieta i jak ona.. nie znosi konkurencji. Lampa dominuje nad wnętrzem, stając się jego najmocniejszym akcentem.



Pokrótce przedstawiłam bohaterki dzisiejszego posta. W tym moją ulubioną lampę, nieskazitelnie białą o czystej, ale inspirującej do ciągłego poznawania formie.

A teraz pora na konkrety. O marce Studio Forma pierwszy raz usłyszałam jakoś koło 2008 r. Byli wówczas firmą z dziesięcioletnim stażem i ugruntowaną pozycją na naszym rynku. Słyszałam i podziwiałam - pracując w redakcji magazynu wnętrzarskiego. Od tego czasu sporo się zmieniło - m.in. firma zmieniła nazwę na Cleoni. Jednak design - oszczędny, ale trafiający w sedno, pozostał. Skąd ta zmiana nazwy? Może polskie Studio Forma nie brzmiało dobrze na świecie? Na zagranicznych targach?

Twórcą pomysłu na projektowanie opraw z masy ceramicznej i gipsowej był Arkadiusz Marciniak. Do dziś marka Cleoni kontynuuje taką właśnie produkcję lamp. Jednak, jak każda dobrze rokująca firma - stawia na ciągły rozwój. Dzięki czemu w jej stolarni powstają również oprawy ze sklejki czy drewna. 

Oświetlenie marki Cleoni można zobaczyć i kupić w showroomie Luminosfera (ul. Bakalarska 34, Warszawa).

Popularne posty